Zamek Łapalice

Zamek Łapalice, który rozsławia okolicę

Zamek Łapalice w wsi Łapalice słynie z zamku, którego budowa nie została dokończoną, choć zapowiadała się całkiem interesująco. Na fakt ten wpłynęło sporo problemów, jakie po drodze zastał inwestor. Zamek znajduje się w odległości około 5km od Kartuz. Znajdujemy go niemalże ukrytego w lasach. Tuż obok widnieje małej jeziorko Rekowo. Przed zamkiem znajdujemy dziś niewielki parking.

Zamek Łapalice - Budowla

Sama budowla, która zajmuje dziś ma powierzchnię ponad 5 tysięcy metrów kwadratowych, wszystkich przyjezdnych wita dużą murowaną bramą wjazdową, wraz z wysoką wieżą. Na szczycie Zamku Łapalice zaś widnieją dwa zaokrąglone, ogromne okna. Zamek, który mógłby być właściwie potęgą turystyczną, dziś nie pozwala na oficjalne zwiedzanie. Co więcej, pojawia się sporo doniesień, iż jest już w takim stanie, że w każdej chwili może się zawalić. Tych, którzy szukają ciekawych miejsc do eksploracji nie zniechęca to jednak, bowiem gdzieniegdzie znaleźć można boczne ścieżki, którymi udaje się dostać do wnętrza, by zobaczyć potęgę, która swojego końca niestety nie doczekała, choć właściciel zamku walczy i jak sam mówi: "póki żyje, nie przestanę walczyć".

Zamek Łapalice - Dzieło życia

Dzieło to, które nazywane bywa również pałacem zaczęło powstawać pod koniec XX wieku. Choć ci, którzy mieli okazję zobaczyć Zamek Łapalice mogliby się zdziwić, że współczesna budowla swoim charakterem przypomina średniowieczne okazy architektoniczne. Wewnątrz znaleźć można ręcznie zdobione pomieszczenia, które potęguję efekt doskonale oddane charakteru z dawnej epoki. Drewniana sztukateria pod względem wykonania i spektakularnego efektu niewiele odbiega od kunsztownych wykonań niczym ze średniowiecza. Na najniższym piętrze znajduje się sala balowa, zadaszony basen, fontanna i uprzednio wspomniana ogromna brama wjazdowa. Do tego 12 wież symbolizujących 12 apostołów.

Zamek Łapalice - Problemy

Pierwotnie pozwolenie na budowę dla zamysłu właściciela Piotra Kazimierczaka obejmowało budynek o powierzchni 170 metrów kwadratowych. Problemy z urzędami i polityczna nagonka stały się powodami, dla których czym innym były pierwotne formalności, a dzisiejsza niedokończona budowla, w zamyśle mająca nawiązywać do świetności dawnych rezydencji.